26-28-09-2014 Bolesławiecka Trzydniówka

podjum W Bolesławcu zakończyła się XXIII już Bolesławiecka brydżowa trzydniówka. Jak co roku startowali w niej świętokrzyscy brydżyści. Duży sukces odniósł ex kielecki brydżysta Andrzej Lućko który w parze z Grzegorzem Supersonem w II turnieju par zajęli 3 miejsce. W tym samym turnieju  Stanisław Pająk w parze z Januszem Gawęckim zajęli 6 miejsce. Ci ostatni zajęli dobre 4 miejsce w III turnieju par. Kongres jak zwykle obfitował w wiele ciekawych rozdań. Jedno z nich obrazuje jak ważny w brydżu jest element szczęścia. W rozdaniu nr 13 po burzliwej licytacji przeciwnik dolicytował się do kontraktu 4. Jak widzimy kontrakt ten jest kompletnie "z góry" . Ale... zawistowało mi się z niewłaściwej ręki 10. Przeciwnik natychmiast zwietrzył szansę na dobry wynik. Z pokorą wysłuchałem ze teraz to oni mogą mi zakazać, nakazać, przygwoździć, itd. Sędziego nawet nie trzeba było wzywać bo sprawa była oczywista. Rozgrywający zakazał wistu . Mój Partner zawistował z ręki S (jak Stanisław) w 6. Rozgrywający z dziadka dołożył małe, ja szybko 10. Rozgrywający pobrał A, i ponieważ partner był trzykrotnie w licytacji, A został zlokalizowany właśnie u niego. Rozgrywający zagrał K i kiedy Partner dołożył małe usunął . Pobrałem A i wreszcie zagrałem 10. Partner zabił D, i zagrał K. Wprawdzie na swoją licytację powinien mieć A, ale na wszelki wypadek przebiłem atutem, i zagrałem w . Teraz rozgrywający przestraszył się iż wist nastąpił z singletona , i  przepuścił. W ten sposób Partner pobrał lewę na D, i musiał jeszcze dostać jeszcze lewę na K. Zamiast -130 i 30% uzyskaliśmy +200 i 66%. Kolejny przykład potwierdzający regułę iż fart to podstawa, to rozdanie nr 16. Po pięknej licytacji osiągnęliśmy znakomity kontrakt 7BA. A oto zwycięska sekwencja licytacyjna i interpretacja odzywek wskazująca na duże zrozumienie w parze.                                  2BA-4
                                                                                       4 -4Ba
                                                                                       5. - 5
                                                                                       6 - 7BA
2ba - J - ok, 21-23 pc + moje 12pc na pieciokarcie. Mamy szlemika w ba, ale może tak szlema
4 - J+S transfer
4- J + S przyjęcie
4BA - J + S Blackwood
5. - J + S 102, czyli trzy asy i K
5 - J- o króle. S- co on się tak przyczepił do tych , możne 4 to nie był transfer tylko naturalne , potem rozpaczliwie próbował zagrać 4BA, a kiedy to się nie udało to teraz hamuje w 5 ? Z kim ja gram ?. Nawet nie pamięta ze 4 to transfer. No ale ja mam tak ładne  że pewnie idzie szlemik, przecież nie będę pasował na taki kiepski kontrakt jak 5, bo licho wie o co mu tak naprawdę chodzi. Na wszelki wypadek podniosę do 6.
6 - J - aha, ma 4 króle, wprawdzie trzy asy, K, i cztery K to razem 24PC a 2ba to 21-23 pc, ale tu sędzia już krzyczy że zmiana, nie czas na rozliczanie drobiazgów. Idziemy na całość, 7Ba. Impas K szedł, więc 13 lew było z góry. Przeciwnik któremu wyświetliło w pierniczku 1,65% aż jęknął i poprosił abyśmy poszli trenować system na inne stoły.  
Fart w brydżu to podstawa. Na koniec sympatyczne podarki od organizatora dla wszystkich uczestników kongresu i długi ale owocny w analizy powrót do domu.    
podjum
  J.G.